Żona alkoholiczka

Strona główna » Temat » Żona alkoholiczka

Strona główna Działy Dyskusja ogólna Kawiarenka Żona alkoholiczka

Przedstawiamy1 wpisów (z9 całości)
  • Autor
    Wpisy
  • #3334
    pro

    Żona od kilku lat jest nałogową alkoholiczką. Próby wysłania na leczenie kończą się fiaskiem. Rozmowy jej rodziny, znajomych krewnych to samo.

    #4221

    No tak, najczęściej słyszymy o tym, ze alkoholik to mężczyzna. Bardzo rzadko albo wcale o alkoholizmie kobiet. A jest ich nie mało. Sprytnie sie maskują w zaciszu domowego ogniska. Wieczorami przed telewizorem, komputerem. Nikt o tym nie wie. No może tylko ślady w koszu na śmieci wskazują na to, że ktoś w domu pije alkohol.

    #4229
    Jutareko
    Participant

    Żona pije codziennie, przepija całą swoją pensje. Czasami wynosi coś z domu. Do tego papierosy. Mam już tego dosyć. Próby rozmowy nic nie dają. Sądzę, że nie tylko ja mam takie problemy w domu.

    #4261
    dariusz255
    Participant

    A co z tymi na stanowiskach? Zadbanymi, elegancko ubranymi? Podkówki pod oczkami 🙂

    #4587

    Temat taki sam jak w przypadku mężczyzn. Tylko, ze bardziej ukrywany. Mniej takich spraw wychodzi na światło dzienne. A jak się już dowiadujemy to ……. zdziwienie i zaskoczenie.

    #4595

    To już lepiej nie mieć żony.

    #4596

    To ja tak krótko opowiem Wam historię mojej cioci, która była alkoholiczką od zawsze, a historia będzie z punktu widzenia dziecka. Była (bo niestety zginęła bardzo tragicznie przez alkohol) żoną brata mojego taty i matką moich kuzynów, z którymi się wychowywałam. Jako małe dziecko sporo czasu spędzałam z moimi kuzynami i prawie codziennie mogłam widzieć różne dziwne sytuacje.

    Ciotka miała różne okresy, czasami nie piła kilka lat, a później przez rok nie było jej. Jak nie piła była wzorową matką i żoną. Gotowała obiady, robiła zakupy, woziła dzieci do szkoły i nagle z dnia na dzień znikała. Jako dziecko nie wiedziała o co chodzi, ale cała rodzina wiedziała, że poszła w cug. Przez wiele lat podejmowane były różne próby leczenia, terapie itp. Oczywiście przez swój nałóg straciła bardzo dobrą pracę, a ponieważ wujek nie dawał jej pieniędzy zaczęła sprzedawać co popadnie. W efekcie moi kuzyni nie mają pamiątek ze chrztu czy komunii, bo całe złoto sprzedała.

    Teraz patrząc na wszystko z perspektywy wiem, że życie z nią było bardzo trudne, dla wszystkich, a szczególnie dla dzieciaków, które czasami przez kilka lat nie miały kontaktu z matką i w okresie kiedy była im najbardziej potrzebna po prostu jej nie było.

    Czy rozwieść się z taką osobą, czy dalej z nią żyć i starać się jej pomóc? Są różni ludzie i różne sytuacje. Nie ma jednoznacznych odpowiedzi. Wiem jednak, że zawsze trzeba próbować, bo każdy zasługuje na drugą szansę.

    Dodam jeszcze tylko, że znam również przypadki uzależnień, z których ludzie wychodzili i mają się bardzo dobrze 🙂

    #4618

    Najgorsze gdy kobieta dalej pije, a zdrowie jej się sypie. Moja babcia tak miała. Wzrok jej padał, moja mama cały czas chodziła z nią na badanie wzroku http://www.swiat-okularow.com.pl i za każdym razem musiała mieć mocniejsze szkła. Masakra

    #3335
    Sol

    Póki sama nie zrozumie, że powinna się leczyć i nie będzie chciała tego zrobić, to nie wyjdzie z nałogu. Do tego potrzeba naprawdę silnej woli, ty możesz jej pomagać, ale zmuszanie na siłę niewiele da. Najlepiej, gdyby dobrowolnie poszła na terapię. Możesz iść z niż, trzymać ją za rękę i przez cały czas wspierać. Jeśli nie wiesz, jak ją nakłonić do tej pierwszej wizyty, to może najpierw idź do psychologa sam i dowiedz się, jak powinieneś się zachowywać. Jeśli jesteś z Warszawy lub okolic, to polecam wybrać się na Gocławską, do Pracowni Psychorozwoju. Tam pomogli już wielu osobom, wam też z pewnością się uda.

Przedstawiamy1 wpisów (z9 całości)
  • Musisz być zalogowany aby odpowiedzieć na ten temat.