praca w niedziele?

Strona główna » Temat » praca w niedziele?

Strona główna Działy Dyskusja ogólna Kawiarenka praca w niedziele?

Przedstawiamy1 wpisów (z5 całości)
  • Autor
    Wpisy
  • #3238

    Kochani
    zdarza się, że mój mąż ma umówione spotkanie z szefami w sobote, albo w niedzielę. Dla mnie to zabieranie czasu wolnego rodzinie. Chciałabym, żeby mojemu mężowi zależało na wspólnych chwilach tak bardzo jak mnie, zwłaszcza, ze mamy ich tak mało. Nie wiem jak go do tego przekonać. Myślę, że ma jakiś wpływ na to kiedy spotyka się z ludźmi. Jak jest u was? Jak sobie radzicie? Może coś podpowiecie?
    z

    #4044

    Myślę, że powinnaś z mężem poważnie porozmawiać na ten temat. Jeżeli nie postawi bariery teraz, to sytuacja będzie się pogłębiać. Mój szef, też miał w zwyczaju organizować takie spotkania w dni weekendu. Dopóki jeden ze świeżo upieczonych tatusiów nie postawił się i powiedział, że po prostu nie przyjdzie (a jego udział był istotny w spotkaniu). W zamian za to zaproponował, żebyśmy się spotkali o 6:00 rano w poniedziałek. Szef dziwnie zaakceptował tę propozycję…i od tej pory spotkania w weekendy są organizowane w naprawdę wyjątkowych sytuacjach.

    #4045

    Dla mnie weekend to czas dla rodziny i już. Kiedy byłam u koleżanki w Portugalii, ona za zupełnie normalne uważała pracę w sobotę do pory lunchu. Dla mnie to byłoby nie do zaakceptowania. Kiedy mamy mieć dzień piżamowy i leżeć w łóżkach do 10:00:):):) Ja pracuję w weekendy tylko w jakiś ekstremalnych sytuacjach. Z drugiej strony trzeba być naprawdę asertywnym, żeby bez problemu odmówić szefowi.

    #4049

    A ja akurat mam spotkanie w tę niedzielę – i to wyjazd (wyjazd w niedzielę, powrót w poniedziałek) 🙂

    Żona nie jest zachwycona ale niestety – żaden inny termin w tygodniu nam nie pasował. To rzeczywiście jest problem – sam chętnie nie spotykałbym się w niedzielę, ale… jeśli ktoś ma radę, co w takiej sytuacji zrobić, to chętnie zastosuję.

    Mam wrażenie, że łatwo jest powiedzieć kobiecie „powiedz szefowi” albo „możesz to zrobić w trakcie tygodnia”. Ale mężczyzna ma swoje cele, które chce zrealizować. Praca jest dla nas, mężczyzn bardzo ważna – to trochę jak walka na wojnie. Gdy pojawia się problem wymagający nadzwyczajnych środków (np. spotkania w niedzielę) to wręcz powoduje, że jeszcze chętniej tym problemem się zajmuję – bo jest to wyzwanie, którego mężczyznom brakuje w dzisiejszym świecie (nie, wychowanie dzieci nie jest dla nas wyzwaniem, za którym chcemy podążać ;). Oczywiście sam czasami używałem wymówki „szef kazał” ale to zwykle nie jest prawda – ja sam chcę poświęcić czas swojej rodziny by móc realizować swoją potrzebę „walki” czy innego uczestnictwa w mojej pracy.

    Może lepiej wynagrodzić to rodzinie jakimś dniem wolnym w ciągu tygodnia?

    Alek

    #3239

    Zgadzam sie z Tomkiem, mąż powinien znaleśc inny termin ,. chocby nawet o 6 rano w tygodniu. Własnie prosiłam męża, żeby odebrał sobie dzien wolny za tę niedzielę (choć to nie to samo, bo dzieci sa w szkole). A może spędzanie czasu z rodziną jest dla niego mało atrakcyjne…

Przedstawiamy1 wpisów (z5 całości)
  • Musisz być zalogowany aby odpowiedzieć na ten temat.