Mój nastolatek ma bałagan

Strona główna » Temat » Mój nastolatek ma bałagan

Strona główna Działy Dyskusja ogólna Kawiarenka Mój nastolatek ma bałagan

Przedstawiamy1 wpisów (z8 całości)
  • Autor
    Wpisy
  • #3158

    Jak nauczyć nastolatka porządku? Kary, nagrody nie działają.

    #3896

    Pozwól na ten bałagan, ale tylko w pokoju nastolatka. Niech ma swoje królestwo bałaganu. W końcu sam z tego wyrośnie.

    #3897

    Pomimo tego, że to brzmi może nieco absurdalnie, ale na bazie własnych doświadczeń, zgadzam się z powyższą opinią. Nasza koncentracja na tym problemie i sprzątaniu może nam pochłonąć tyle energii, ze nie zostanie jej dostatecznie dużo na rozwiniecie innych ważnych tematów w relacjach z naszym nastolatkiem. … Choć muszę przyznać, że czasem mierzenie się z samym sobą, żeby nie zrobić porządnej awantury o totalny bałagan… jest wyzwaniem ponad siły przeciętnego rodzica…. Pomimo tego, że jest to najczęściej najmniej skuteczna metoda, a dostarczająca najwięcej frustracji po obu stronach…

    Ja odkryłem jeszcze jeden sposób, który o dziwo działa w naszym przypadku…. Małe karteczki napisane z humorem, na których przedmioty proszą o litość i odrobinę porządku… w 90 procentach przypadków po kilku dniach dział się cud…:)

    #3998

    Zgadzam się z metodą „nie robić nic, przeczekać”.
    Ja sama w szkole podstawowej i średniej byłam mistrzynią bałaganu. I nie działało nic – kary, prośby, groźby, nagrody za sprzątanie itp. Pokój zdarzało mi się doprowadzać do ładu tylko wtedy, jeśli akurat miałam chłopaka i chłopak ten odwiedzał mnie w domu. Pozostali goście się nie liczyli. Koleżanki, ciocie, wujkowie – nic nie motywowało mnie do sprzątnięcia. Podłoga dosłownie zawalona była książkami, papierzyskami, ubraniami, zabawkami i wszelkiego innego rodzaju przedmiotami. Czasem nie byłam w stanie nawet otworzyć drzwi, bez upychania śmieci w kąt pokoju. Moja mama, która ze mną walczyła, pewnego dnia się poddała. Mniej więcej w 8 klasie szkoły podstawowej. Od tej pory robiłam w pokoju, co tylko chciałam, żeby go „upiększyć”. Na plastelinę przyczepiałam do sufitu ulotki, które odpadając pozostawiały eleganckie tłuste plamy, a do drzwi, klejem do glazur, przyklejałam paczki po papierosach zebrane ze szkoły czy ulicy 😉
    Po jakimś czasie, w szkole średniej, pewnego dnia obudziłam się, spojrzałam na ten śmietnik, sprzątnęłam (trochę to trwało) i tak już zostało. Nie wiem, co było bodźcem do takiej zmiany. Dzisiaj jestem dorosła i bardziej przypominam pedantkę niż bałaganiarę. Irytuje mnie okruszek na dywanie, czy krzywo ustawione książki na półce. Staram się nie wpadać w paranoję, ale naprawdę dużo lepiej czuję się w sprzątniętym pomieszczeniu, w którym każda najdrobniejsza rzecz ma swoje miejsce.
    Tak więc – zostawić temat, nie karać, zignorować. To naprawdę przejdzie 🙂

    #4017

    Szanowni Państwo,
    Do programu telewizyjnego „Surowi rodzice”, realizowanego w telewizji TVN, poszukujemy:

    – Rodziców, którzy wychowują swoje nastoletnie dzieci, według określonych zasad i norm, i którzy chcieliby się sprawdzić, wychowując przez tydzień dwójkę niepokornych nastolatków;

    – Rodziców, którzy potrzebują pomocy w wychowaniu swoich nastoletnich dzieci i marzą o tym, by ich pociechy spędziły tydzień w domu „Surowych rodziców”.

    ADMINISTRACJA PORTALU: Prosimy o zapoznanie się ze stanowiskiem j25dacji Humanites zamieszczonym poniżej

    #4020

    Oświadczenie j25dacji Humanites w sprawie zamieszczonego ogłoszenia:

    Są rzeczy, których nie można zdelegować…

    Zgodnie z misją j25dacji Humanites, której celem jest wsparcie rodziny w kontekście budowania zdrowych, trwałych więzi w rodzinie oraz wychowania dzieci, biorąc pod uwagę szereg wyzwań dzisiejszego świata, uważamy, że programy budowane na formule poszukiwania sensacji i rozrywki nie służą dobru naszych dzieci.
    Grupa docelowa, o której wspominają twórcy programu, znajduje się w okresie skomplikowanej fazy rozwojowej. Okres ten uznawany jest za jeden z najtrudniejszych dla współżycia z otoczeniem. Podczas podanej fazy rozwija się osobowość młodego człowieka, poszukuje on swojej tożsamości – co w sposób szczególny znajduje odbicie w zachowaniu młodych ludzi i negowaniu wielu dotychczasowych wartości i autorytetów – w tym rodziców. Nie znaczy to jednak, że przestają oni kochać swoich rodziców. To nam dorosłym brakuje często wiedzy i umiejętności jak wejść w kontakt z dziećmi w tym wieku. Nasz kontakt jest tym łatwiejszy im solidniejsze podstawy naszej relacji z dzieckiem zbudowaliśmy do tej pory. Proponowana formuła programu w ocenie naszych specjalistów nie tylko nie przyczynia się do rozwiązania zaistniałych sytuacji kryzysowych, ale równocześnie może je potęgować, zwłaszcza po zakończeniu programu, kiedy to dzieci biorące udział w programie i ich rodzice zostaną bez potrzebnego im wsparcia.
    Zespół j25dacji Humanites

    #4032

    Moja uwaga dot. programu TVN. Popieram ideę programu, ale to raczej rodziców należałoby przenieść do rodziny, w której naprawdę wychowuje się dzieci, aby mogli popatrzeć na normalne relacje/reakcje.
    Każdy ze wstrętem oburza się, kiedy widzi system wychowawczy(raczej daleki od demokracji) stosowany w naszej rodzinie, ale kiedy odbieram swoje dzieci, po krótszym czy dłuższym pobycie od znajomych, słyszę, że dzieci są wspaniałe, pomocne, umieją coś zrobić. Po tekście „Wiesz, a moje dziecko nic nie chce robić i nie mogę go do tego zmusić…”, ręce mi opadają… Odpuszczanie własnemu dziecku daje właśnie takie rezultaty, że najpierw próbuje tekstu „NIE CHCE MI SIĘ”, a potem widząc nasz brak cierpliwości/konsekwencji/czasu, to rzeczyswiście „… nie mogę go do tego zmusić…”. A zaczyna się od „mamusia/babcia posprzątają klocuszki po Jacusiu, bo Jacuś jest za mały”, ale żeby zrobić bałagan – to dostatecnie duży…
    Co do bałaganu, to wymagajmy od siebie, a potem od innych…

    #3159

    Mój mąż ma świetną metodę na bałagan dzieci opartą na konsekwencjach. Same mogą wybrać jak chcą sie zachować, ale wiedzą co ich czeka. Np.jesli dzieci nie odniosą talerza, nie będziemy im mogli postawić kolejnego dania. Jeśli nie zmieszczą się w czasie z kąpielą, to nie będzie już bajki na dobranoc itd. Widzę, że to ich dużo uczy, a dodatkowo nie odbierają tego jako ataku na siebie (jak byłoby w przypadku kary). i sytuacja rozwiązuje się pokojowo.

Przedstawiamy1 wpisów (z8 całości)
  • Musisz być zalogowany aby odpowiedzieć na ten temat.