Miasto czy wieś?

Strona główna » Temat » Miasto czy wieś?

Strona główna Działy Dyskusja ogólna Kawiarenka Miasto czy wieś?

Przedstawiamy1 wpisów (z38 całości)
  • Autor
    Wpisy
  • #3372
    Anonim

    Mam możliwość wyprowadzenia się z miasto i mieszkać 1 h jazdy autem do miasta? Decyzja trudna bo dzieci chodzą do szkoły, my do pracy i te codzienne dojazdy.

    #4287

    Oczywiście, że poza miastem. Zero sąsiadów za ścianą. Spokój cisza relax a nie jakieś hałasy z góry, dołu. Jednym słowem za miastem. Niech to nawet będzie 1 h jazdy do pracy.

    #4291

    Może nie koniecznie wieś z jej „Urokami” kury, kaczki i całe dobrodziejstwo. Jednak za miastem mieszkać to fajna sprawa. Od kilku lat tak mieszkamy i sobie chwalimy uroki takiego egzystowania.

    #4304

    No pewnie, że za miastem. Bez sąsiadów z góry z dołu za ścianą. Wiesz, że masz kawałek trawnika przed domem. Browar na trawniku i …. odpoczywasz.

    #4305

    Jasne, że pisał to facet. Taki mały fragmencik rzeczywistości. Ciekawe, kto się troszczy o przeciekający dach i szczury w piwnicy, pewnie żona. Ta sama, co godzinę w jedną stronę jedzie do szkoły, lekarza, sklepu, biura i tysiąca innych spraw. Nie, dziękuję!

    #4315

    Idzie Grześ przez wieś. Worek piasku niesie. Worek piasku niesie.

    #4326

    Ja z dziećmi mieszkam za miastem a mąż w mieście. Dodam, że tam gdzie mieszkam jest szkoła, przychodnia lekarska. W piwnicy nie ma szczurów a z dachu nie cieknie.
    😆

    #4336

    Nie ma takiej różnicy pomiędzy miastem a mniejszymi miejscowościami. Dostępność szkoły, przychodni, sklepów jest taka sama. Można mieszkać 30 minut jazdy do miasta/pracy. Można też mieszkać w mieście i jechać do pracy 1 h. To żadna tragedia.
    Szanowna Beato L istniej coś takiego jak deratyzacja. Jeśli faktycznie masz problemy.

    #4347

    Jednak poza miastem. Spokojniej i ciszej.

    #4348

    Próbuję Państwu pokazać problem: tu nie chodzi o to, czy ja mam faktycznie kłopot ze szczurami (czy czymkolwiek innym). Chodzi o to, że jeżeli będę mieć problem ze szczurami, to bedę się musiała zająć nim ja, bo mój mąż będzie w pracy od rana do nocy (choćby po to, żeby spłacić kredyt zaciągnięty na dom). Sedno tkwi w tym, że to będzie setny problem wynikający z życia na odludziu (bo o takiej wsi marzy mój mąż, i jak widzę inni Panowie też: „spokojniej i ciszej” ). Dziękuję! Wolę miasto. Serdeczności łączę:) 🙂 🙂

    #4349

    To nie powiem, super rozwiązanie! (sarkazm słychać?) Gdzie jest rodzina?

    #4350

    A propos wypowiedzi Pani Doroty: To dopiero rozwiązanie! A gdzie jest w takim razie rodzina?

    #4357

    Za miastem bez zony i dzieci.
    Sielanka.

    Koledzy mi zazdroszczą.

    🙂

    #4365

    Przyszła zima wiec czas ogrzewania.
    to nie łatwa sprawa jeśli się ma 200 – 300 m kwadratowych. Ale takie są uroki mieszkania na swoim. Do tego dochodzi odśnieżanie posesji i chodnika przed posesją.

    #4374

    Najchętniej to jakaś wyspa bezludna.
    Ciepły klimat, delikatny piasek pod stopami.
    Daleko od ludzi.
    Taką mam czasami ochotę.
    Spakować się i … tam gdzie oczy poniosą.
    Ciepłe klimaty.

    B)

Przedstawiamy1 wpisów (z38 całości)
  • Musisz być zalogowany aby odpowiedzieć na ten temat.