Czy „to” po rozwodzie to jeszcze rodzina?

Strona główna » Temat » Czy „to” po rozwodzie to jeszcze rodzina?

Strona główna Działy Dyskusja ogólna Kawiarenka Czy „to” po rozwodzie to jeszcze rodzina?

Przedstawiamy1 wpisy (z4 całości)
  • Autor
    Wpisy
  • #3310

    Jestem po rozwodzie. Instytucje w Polsce teoretycznie odpowiedzialne za dobro rodziny, mają dobro rodziny tylko w nazwie. Tak naprawdę liczy się tylko dobro matki. Często ze szkodą dla dzieci i byłego męża, którego sytuacja w ogóle nie brana jest po uwagę. Mężowie i ojcowie w ogóle odsunięci są od decydowania o kształcie rodziny. Dopóki rodzina jest monolitem tej fikcji nie widać ale po rozwodzie okazuje się, że wszelka decyzyjność pozostawiona jest matce. Ona na przykład decyduje kto ma być nowym partnerem/ojcem dla dzieci i zdanie byłego ojca w ogóle nie jest brane pod uwagę. Moim zdaniem to jest patologia.

    #4845

    To prawda, że taka jest tendencja ale mówi się, że miejsce dzieci jest właśnie przy matce..

    Polecam http://www.szkolaoxford.pl/

    #4892
    wiola harbat
    Participant

    do rozwodzie trzeba stworzyc jak najlepsze warunki dla dzieci. Tak naprawdę to one najbardziej cierpią w tej sytuacji, bo do tej pory jedyny znany układ rozpada się. Uważam, że to rodzice wspólnie powinni decydować o sprawach związanych z dzieckiem i tylko o tych. Nie rozumiem czemu to ty masz wybierać przyszłego męża lub partnera żony

    #3311
    Sol

    Też się zastanawiam, jakim prawem chcesz wybierać byłej żonie partnera. Może chcesz, żeby ona wybierała dla ciebie nową żonę, co?
    Owszem, ojcowie są marginalizowani, ale zauważ, że mało który tak naprawdę interesuje się dzieckiem po rozwodzie. I to jest tak naprawdę największy problem.
    Sama pochodzę z rozbitej rodziny. Mój ojciec po rozwodzie nigdy się w naszym domu nie pojawił. Nigdy nie dal znaku życia, dopóki nie trafił po latach do więzienia, a potem do szpitala. Myślisz, że jak takie dziecko się czuje? ja chodziłam na terapię do http://psychoterapia-kielczyk.pl/ w Warszawie, moja siostra próbowała się powiesić. Ogólnie mamy wiele problemów emocjonalnych.
    Ja się cieszę, że nikt nie wpadł na pomysł, żeby decyzje zależały od nieodpowiedzialnego rodzica, bez względu, czy to ojciec, czy matka.

Przedstawiamy1 wpisy (z4 całości)
  • Musisz być zalogowany aby odpowiedzieć na ten temat.