Czy św. Mikołaj istnieje?

Strona główna » Temat » Czy św. Mikołaj istnieje?

Strona główna Działy Dyskusja ogólna Kawiarenka Czy św. Mikołaj istnieje?

Przedstawiamy1 wpisów (z9 całości)
  • Autor
    Wpisy
  • #3218

    „Mamo, mamo, a w szkole chłopaki mówią, że Mikołaja nie ma, a prezenty kupują rodzice. To jak to jest”?
    No właśnie, jak to jest? Kiedy i w jaki sposób można dziecku śmiało powiedzieć, ze Mikołaja nie ma?
    Mój syn, prawie jedenastolatek, nadal, gdzieś tam w środku w niego wierzy. Nie wiem, czy wyprowadzać go z błędu, czy jeszcze nie. Jest słodki w tej swojej wierze 🙂 Niby wie, że to niemożliwe, a jednak widzę, że troszkę jeszcze wierzy.
    Na razie wytłumaczyłam mu, że Mikołaj istnieje i przynosi prezenty tak długo, dopóki dziecko w niego wierzy. Jeśli przestaje – Mikołaj znika i zastąpić go muszą rodzice. Podziałało 🙂
    Co robicie, lub jak wyjaśniliście tę kwestię Wy?

    #4003

    Gdy miałem jakieś 5 lat, chodziłem do przedszkola, Pani oznajmiła, że do naszej grupy przybywa Mikołaj. Byłem bardzo uradowany z tej wiadomości i nie mogłem się doczekać jego przybycia. Jakież było moje zdziwienie kiedy okazało się, że Mikołaj który do nas przybył nie był świętym, tylko zwykłym chłopcem, naszym nowym kolego. Strasznie wtedy było mi smutno bo w głowie mi się nie mieściło, że zwykły człowiek, może mieć tak na imię. Przecież to imię powinno być zarezerwowany tylko dla niego. Ciekawe czy ktoś z Was drodzy forumowicze miał podobną przygodę 🙂
    W Mikołaja wierzyłem dosyć długo, gdzieś do 10 roku życia, wpadał do nas przebrany za Mikołaja Pan, wtedy był dla mnie idealnym Mikołajem. Broda, strój, do niczego niemożna było się przyczepić 🙂
    Nie pamiętam kiedy dokładnie przestałem w niego wierzyć, a może mimo 28 lat, gdzieś we mnie nadal jest cząstka wiary, że ktoś taki istnieje? 🙂

    #4005

    Tomaszu, ja mam 50+ i ciągle w niego wierzę…
    Jest u nas w rodzinie taki fajny zwyczaj pisania listów do św.Mikołaja. Każdy z nas, tych dużych, tych mniejszych i tych całkiem malutkich, pisze o swoich marzeniach, pragnieniach, potrzebach. Formy listów są dowolne – literackie, plastyczne, fotograficzne. Potem zostawiamy te prace w widocznym dla Mikołaja miejscu, przyjęło się że na kominku, i niecierpliwie oczekujemy na wigilijny wieczór. I wiecie co…? Zawsze znajdujemy pod choinką coś wymarzonego! I jak tu nie wierzyć w św. Mikołaja?
    Pozdrawiam i życzę Wielkiej Wiary, zwłaszcza, ze to już wkrótce!

    #4006

    Panie Cezary,
    Z tymi listami to świetny pomysł 🙂 Pytanie tylko: kto i kiedy je zabiera? Rozumiem, że osoba ta robi to nocą „cichaczem” i musi je dodatkowo głęboko ukryć przed tymi młodszymi członkami rodziny? Ale czy listy znikają tej samej nocy, której zostały położone, czy dopiero po Wigilii? Czy listy są czytane wspólnie, przez wszystkich członków rodziny, czy może są w formie osobistego listu tylko i wyłącznie dla św. Mikołaja?

    #4081

    Myślę że nie wolno odbierać dzieciom marzeń i wiary bez względu na to co sami o tym myślimy. Ja jeszcze nie mam tego problemu bo córeczka jest za mała jednak za kilka lat będzie trzeba tłumaczyć. Sporo myślałam na ten temat i wytłumaczę właśnie tak jak napisałaś wcześniej – Mikołaj istnieje tak długo jak wierzy w nie dziecko. Dlatego większość dorosłych nie dostaje prezentów bo stracili wiarę. Jest to najlepsza metoda, bo za jej pomocą uczymy również dziecko wiary w to co niewidoczne i nienamacalne a jak każdy wie – wiara to podstawa i potrafi ona czynić cuda. Jeśli jednak dziecko dowie się prawdy i straci wiarę to należy mu opowiedzieć prawdziwą historię o Mikołaju – polecam art Tipy.pl.

    #4267

    Znalazłam na stronie święty mikołaj możliwość napisania listu do św. Mikołaja a on pozniej odpowiada dziecku wiadomoscią wideo. Mowi do córki po imieniu, nawet sa jej zdjęcia 😆

    #4579

    No pewnie, ze istnieje:)
    Istniał:)
    I będzie istniał, dopóki dzieci będą w niego wierzyły 🙂

    #4645

    Pamietam, że ja bardzo długo wierzyłam w istnienie Mikołaja, do dziś dnia mama bardzo inteligetnie podkłada prezenty pod choinke tak, że nie wiem gdzie i jak:) Jest to bardzo pozytywne i chciałabym aby moje dziecko tez jak najdłużej wierzyło.

    #3219

    Doopóki dziecko wierzy to niech wierzy to bardzo miłe myśleć, że istnieje ktos kto przynosi prezenty:)

Przedstawiamy1 wpisów (z9 całości)
  • Musisz być zalogowany aby odpowiedzieć na ten temat.