Reply To: Kieszonkowe – czy uzależniać od prac domowych?

Strona główna » Reply » Reply To: Kieszonkowe – czy uzależniać od prac domowych?

Strona główna Działy Dyskusja ogólna Kawiarenka Kieszonkowe – czy uzależniać od prac domowych? Reply To: Kieszonkowe – czy uzależniać od prac domowych?

#3243

Kieszonkowe to dobry pomysł. Dziecko uczy się zarządzać swoimi finansami, zdobywa kolejny obszar niezawisłości, planuje wydatki i podejmuje decyzje. Jednym słowem – sposobi się ku dorosłości. Rolą rodzica jest tu dyskretna inwigilacja latorośli i ewentualna interwencja, o ile wydatki wymykają się spod kontroli.
Kieszonkowe powinno mieć charakter stały i niezmienny. Mogą to być drobne kwoty, dostosowane oczywiście do zamożności rodziny, jednak regularnie wypłacane. Należy pamiętać, że podobnie jak dorośli, dziecko też ma potrzebę poczucia kontroli. Dowolne dysponowanie środkami płatniczymi w pewnym stopniu daje poczucie sprawczości. Młody człowiek może realizować swoje potrzeby, które przecież nie zawsze pokrywają się z wizją rodziców. Może np. kupić sobie innego niż dostawał od mamy lizaka, albo zakazanego w domu hot-doga. Może sprezentować sympatycznej koleżance bukiecik wiosennych fiołków… o czym starzy wiedzieć nie muszą. Lub zbierać miesiącami na” jedyny taki w życiu koncert”. I mieć poczucie wpływu na własne życie.
Zarobkowanie przez dzieci to inna sprawa i z kieszonkowym nie koliduje. Gdy potrzeby przerastają kieszonkowe, można umówić się z dzieckiem na prace zlecone. Oczywiście, w zakres takich prac nie wchodzą codzienne obowiązki. Jeśli wyrzucanie śmieci jest takim obowiązkiem, dodatkowa taksa nie wchodzi w grę. Jednak wszelkie inne czynności jak np. umycie samochodu, wyczyszczenie butów tacie czy przypilnowanie dziecka sąsiadce może stanowić formę zarobkowania. Należy ustalić, jak przy każdej umowie handlowej, zakres pracy i wynagrodzenie, i konsekwentnie przestrzegać warunków umowy. Zarobkowanie zmusza do wyjścia poza strefę komfortu, zainwestowana energia daje satysfakcję i buduje psychologiczny kapitał młodego człowieka. Pozwólmy naszym dzieciom zarabiać.