Reply To: Jaka szkoła: publiczna czy niepubliczna?

Strona główna » Reply » Reply To: Jaka szkoła: publiczna czy niepubliczna?

Strona główna Działy Dyskusja ogólna Kawiarenka Jaka szkoła: publiczna czy niepubliczna? Reply To: Jaka szkoła: publiczna czy niepubliczna?

#3907

To trochę brutalne, co piszesz: „z punktu widzenia właściciela szkoły prywatnej zagrożenie dla jego biznesu, związane z odejściem większej grupy niezadowolonych, będzie wystarczającym powodem usunięcia kłopotliwego dziecka”. Moje dziecko nie sprawiało żadnego kłopotu do chwili tego incydentu, którego nie opiszę w szczegółach ze względu na dobro dzieci (nie tylko mojego dziecka). Ale „business is business” i to jest jedna z negatywnych cech szkół niepublicznych. Nie dziecko jest na pierwszym miejscu a ekonomiczne przetrwanie szkoły. Wyrzucićmy dziecko, a inni rodzice się uspokoją i nie będzie problemu.
Z drugiej strony mój syn pewnie też podziękowałby Pani Dyrektor za wyrzucenie, bo w nowej szkole jest mu o wiele lepiej, ale bynajmniej nie byłby to Krzyż Zasługi 🙁
Bardzo podoba mi się hasło „wychowanie to ciągłe wybaczanie”. Myślę, że jedną z obowiązkowych cech pedagoga, wychowawcy i rodzica, powinna być umiejętność doprowadzenia do sytuacji „win-win”. Przecież sytuacje kryzysowe są po to, żeby się uczyć. Przy rozwiązaniu, które zastosowała nasza pani dyrektor chyba jednak nie było żadnego win. Nasz syn stracił zaufanie do nauczycieli, nikt nie uwierzył w jego wersję. Dziecko „poszkodowane” już teraz wie jak można manipulować słowami i jaką mają moc. Rodzice dziecka „poszkodowanego” mogą dalej usuwać inne dzieci stojące na drodze jego dziecka – wystarczy napisać odpowiednie pismo i postraszyć. Inne dzieci pozostałe w klasie – zupełnie nie wiedzą jak się zachować, szczególnie, że dziecko „poszkodowane” jest w pewnym sensie niebezpieczne…
Nie chcę dochodzić w sądzie, choć nadal trudno mi się pogodzić z taką sytuacją. A mój syn… mimo naszych z mężem przekonywań i rozmów, wybrał już publiczne gimnazjum…